Sygnatury postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek


(Janusz Skonieczny) #1

30 października wystąpiłem z wnioskiem:

Na podstawie art. 61 Konstytucji RP oraz art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej wnoszę o udostępnienie następującej informacji:

  1. Sygnatury postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek.

Proszę o udostępnienie informacji publicznej w formie dokumentów elektronicznych umożliwiających kopiowanie tekstu w zakresie w jakim istnieją takie dokumenty elektroniczne. Proszę o udostępnienie wszystkich dokumentów w bip.lomianki.pl oraz przesłanie odnośników do tych dokumentów na adres …@lomianki.org. Dla uniknięcia wszelkich wątpliwości, zwracam uwagę, że skany wydruków dokumentów elektronicznych, nie są formą dokumentu elektronicznego umożliwiającego kopiowanie tekstu.

Proszę o odpowiedź na tą wiadomość email w celu potwierdzenia jej otrzymania przez organ.

W odpowiedzi po 15 listopada otrzymałem takie o to wezwanie (RKA.1431.149.2016):

WEZWANIE DO WYKAZANIA SZCZEGÓLNEJ ISTOTNOŚCI DLA INTERESU PUBLICZNEGO PRZETWORZENIA INFORMACJI PUBLICZNEJ

W związku z otrzymaniem w dniu 2 listopada 2016 roku wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia 30 października 2016 roku, po wnikliwej analizie jego treści stwierdzam, że zakres wnioskowanej informacji obejmuje obowiązek przetworzenia, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Biorąc pod uwagę powszechną opinię wyrażaną przez sądy administracyjne dla właściwego rozstrzygnięcia wniosku wymagającego przetworzenia informacji publicznej, podmiot zobowiązany powinien wezwać wnioskodawcę do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego, by dokonywać wnioskowanego przetworzenia.

Wzywam do wykazania w terminie 3 dni od dnia otrzymania wezwania, w jakim zakresie występuje szczególna istotność dla interesu publicznego, by dokonać przetworzenia żądanych informacji publicznych. W razie braku odpowiedzi we wskazanym terminie podmiot zobowiązany samodzielnie dokona oceny, czy w sprawie zachodzi szczególna istotność dla interesu publicznego, by dokonać przetworzenia wnioskowanych informacji publicznych.

Naczelny Sąd Administracyjny wyraził stanowisko, zgodnie z którym „wnioskodawca żądający informacji publicznej przetworzonej, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. dla jej uzyskania powinien wykazać nie tylko, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego" (wyrok z dnia 10 stycznia 2014 r., I OSK 2111/13, LEX nr 1477545)•

Z up BURMISTRZA
Naczelnik Wydziału Administracyjno-Organizacyjnego
Judyta Adamczyk

Przytaczając część 26 stronicowego, jak zwykle mało mającego wspólnego z naszą sprawą wyroku NSA w sprawie skargi kasacyjnej.

Informacja przetworzona podlega zatem udostępnieniu tylko w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest już pogląd, zgodnie z którym “informacją przetworzoną jest informacja publiczna opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków, na podstawie posiadanych przez niego danych, w związku z żądaniem wnioskodawcy i na podstawie kryteriów przez niego wskazanych, czyli innymi słowy informacja, która zostanie przygotowana “specjalnie” dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów. Informacja przetworzona to taka informacja, której wytworzenie wymaga intelektualnego zaangażowania podmiotu zobowiązanego” (wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13, LEX nr 1368968; por. też wyrok NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05, LEX nr 281369).

Stosując taką wykładnię, każda odpowiedź na każdy wniosek wymaga intelektualnego zaangażowania podmiotu zobowiązanego. A to prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której za każdym razem musielibyśmy wykazywania szczególnej istotności.

Widzę 4 drogi:

  1. Wykazać szczególną istotność. Nie chce tego robić dla zasady. Bo urząd zacznie częściej korzystać z tej formy obstrukcji.

  2. Odpowiadać i spierać się z urzędem o to czy to przetworzenie czy nie. Słowem kopać się z koniem, któremu bardzo zależy na tym by tej informacji nie udzielić. Już termin odpowiedzi pokazuje jaką będziemy mieli tutaj obstrukcję. Nie wiem czy warto.

  3. Skarżyć na bezczynność, uzasadniając w skardze dlaczego ta informacja nie wymaga przetworzenia. Pytanie czy można zanim nie przedstawimy urzędowi swojego stanowiska.

  4. Wnioskować o wszystkie skargi na burmistrza i pozostałe dokumenty (np. odpowiedzi) związane z tymi sprawami.
    Skoro urząd nie chce podać kilku sygnatur. To niech skanuje tony dokumentów, nie będzie trzeba szukać orzeczeń w internecie :stuck_out_tongue_winking_eye:

@stanislaw5b co o tym myślisz? IMHO ta informacja nie jest przetworzona bo istnieje, trzeba je udzielić, a samo jej udzielenie wymaga pewnych czynności, ale nie jest to przetworzenie.


(Stanislaw R) #2

Problemem jest brak definicji informacji przetworzonej, stąd art. 3 ust. 1 pkt. 1 uodip powinniśmy interpretować tak, jak robią to sądy administracyjne. W przypadku powyższym należy przywołać rzeczowy wyrok WSA w Opolu, który stwierdził:

informacją publiczną przetworzoną jest informacja, na którą składa się pewna suma informacji prostej, lecz ze względu na treść żądania, udostępnienie jej nie stanowi tylko technicznego przeniesienie danych, lecz wymaga potrzeby przeprowadzenia odpowiednich analiz, obliczeń, zestawień, wyciągów, czy usuwania danych chronionych prawem, które to zabiegi czynią takie informacje proste, informacją przetworzoną. Informacja przetworzona, to informacja, którą podmiot zobowiązany na dzień złożenia wniosku nie dysponuje (nie posiada gotowej informacji odpowiadającej żądaniu) w związku z czym, jej udostępnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności połączonych z sięgnięciem do dokumentacji źródłowej oraz zaangażowaniem do tych czynności określonych środków osobowych i finansowych, której wytworzenie wymaga intelektualnego zaangażowania (…) ponadto przetworzenie informacji jest zebraniem lub zsumowaniem pojedynczych wiadomości będących w posiadaniu podmiotu zobowiązanego, wymagających samodzielnego ich zredagowania, związanego z koniecznością przeprowadzenia przez tenże podmiot czynności analitycznych, których końcowym efektem jest dokument pozwalający na dokonanie przez wnioskodawcę samodzielnej interpretacji i oceny. Informacja przetworzona jest więc jakościowo nową informacją powstałą w wyniku czynności technicznych i określonego działania intelektualnego na zbiorze informacji prostych już znajdujących się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego, przygotowaną specjalnie dla wnioskodawcy według wskazanych przez niego kryteriów

II SAB/Op 26/16

Na bazie także innych orzeczeń sądów administracyjnych można stwierdzić, że mamy do czynienia z informacją przetworzoną w dwóch przypadkach:

  1. Gdy informacji nie ma i trzeba ją wytworzyć (np. na podstawie informacji prostych) w wyniku czynności analitycznych i związanego z tym zaangażowania intelektualnego;
  2. Gdy informacja przetworzona jest w istocie sumą informacji prostych, których zebranie bądź opracowanie powinno było zdezorganizować pracę urzędu i spowodować powstanie znaczących obciążeń osobowych lub finansowych w urzędzie.

Trzeba podkreślić, iż gdy zakwalifikujemy informację jako przetworzoną w charakterze drugim z wyżej wymienionych, to wtedy bezwzględnie Urząd musi wykazać jakie środki i koszty powinny zostać zaangażowane/poniesione, dokładnie, tak aby na podstawie takich ustaleń faktycznych organ odwoławczy mógł uwzględnić czy doszło do słusznego zakwalifikowania informacji jako informacji przetworzonej. Nie jest uzasadnionym stwierdzenie, iż po prostu do załatwienia sprawy trzeba zaangażować środki osobowe/rzeczowe - trzeba dokładnie wykazać jakiego typu są to środki i dlaczego ich zaangażowanie zdezorganizuje sprawę urzędu. Osobiście uważam, iż czasochłonność należy także oceniać mając na względzie przepisy ustawy - art. 13 ust. 2 określający nawet dwumiesięczny okres załatwienia sprawy.

Kwestia określenia czy dana informacja jest informacją prostą czy przetworzoną jest kłopotliwa, aczkolwiek niezbędna do prawidłowego rozpatrzenia sprawy - tj. zdecydowania o podjęciu dalszych środków prawnych. Osobiście nie byłbym w pełni przekonany czy dana informacja będzie informacją prostą. Nie zmienia to jednak faktu, iż w mojej ocenie wezwanie sporządzone przez pracownika urzędu jest nieprawidłowe, gdyż nie zawiera w swojej treści wskazania konkretnego powodu, z którego powodu dana informacja została uznana za informację przetworzoną. Gdyby definicja legalna tego pojęcia istniała, to urząd powinien wykazać że zakres przedmiotowy wniosku wypełnia jej treść, moim zdaniem w przypadku gdy takiej definicji brak, tym bardziej urząd - zwłaszcza, iż jest w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do wnioskodawcy - powinien wyczerpująco uzasadnić istnienie przesłanek uzasadniających zakwalifikowanie tych informacji jako informacji przetworzonych - dopiero na podstawie tych informacji można stwierdzić czy Twój wniosek jest wnioskiem o udostępnienie informacji przetworzonych czy prostych. Na chwilę obecną brak jest danych faktycznych związanych z przedmiotową sprawą, które umożliwiałyby określenie typu informacji. Możemy tylko domyślać się jak duże zakresowo są to informacje, ile ludzi i środków musiałoby zostać zaangażowanych w celu ich udostępnienia - może ilość tych sygnatur to dwie, a może dwieście… To wie tylko organ, który się wiedzą nie podzielił (nie wiedzieć dlaczego). Ponadto wezwanie jest moim zdaniem o tyle wadliwe, iż także okres 3 dni nie daje faktycznych możliwości na skonstruowanie rzeczowej odpowiedzi czy też zapoznanie się obywatela z orzecznictwem i przepisami prawa oraz ich analizie.

Na pewno nie można pozostawić wezwania bez odpowiedzi, stąd wybrałbym Twoją dwójkę. Na pewno nie zachodzi tutaj bezczynność organu (o tym będziemy mogli mówić za jakiś czas gdy zobaczymy jak zachowa się organ). Wnioskowanie osobne jest bezcelowe bo sprowadza się do tego samego.

Tutaj natomiast możesz spróbować wyszukać poprzez hasło “Łomianki” orzeczenia sądów administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query


(pawel_sielczak) #3

Witam sąsiadów z gminy zza miedzy. zajrzyjcie tu: http://dostep.jawne.info.pl/dip/uniki#informacja_przetworzona

a tu całośc przydant aw działaniach watchdogowych.

pozdrawiam


(pawel_sielczak) #4

i link do uników popularnych:

http://dostep.jawne.info.pl/dip/uniki#

w gminie izablein próbuję się dowiedzieć ile zarabiaja urzędnicy i kto i za co dostał nagrody uznaniowe od wójta. sprawa jest na etapie zlożonej właśnie skargi do WSA n abezczynność, poniewaz Organ twierdzi, że nie są to informacje publiczne :slight_smile: pozdrawiam


(Janusz Skonieczny) #5

No to pokopałem się koniem:

W odpowiedzi na państwa wezwanie z 15 listopada, wzywam państwa do udzielenia w ciągu 3 dni wnioskowanych informacji lub usunięcia w ciągu 3 dni braków pańśtwa wezwania, poprzez uzasadnienie pańśtwa twierdzenia, że wnioskowana informacja jest informacją przetworzoną, tj. poprzez wskazanie liczby postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek i wykazanie jakie czynności urząd musi podjąć by istniejące informacje przetworzyć i wytworzyć informacje nową jakościowo, za którą uznają państwo informację wnioskową 30 października:

Sygnatury postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek.

Pragnę tutaj zauważyć, że „Przetworzenie” informacji, o jakim mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., polega na dokonaniu zmian w jej treści, a nie na odjęciu z jakiegoś dokumentu elementów niezwiązanych z jego treścią (por. I OSK 1015/12 - Wyrok NSA, CBOSA, wyrok WSA w Krakowie z 30.01.2009 r., II SA/Kr 1258/08, CBOSA). Selekcja dokumentów, ich analiza pod względem treści, są zwykłymi czynnościami, które nie mają wpływu i nie dają podstaw do zakwalifikowania żądanych dokumentów, jako informacji przetworzonej (VIII SA/Wa 1072/11 - Wyrok WSA w Warszawie)

Ponadto informacja przetworzona to taka która:

  • została opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków oraz na podstawie kryteriów wskazanych przez wnioskodawcę (IV SAB/Po 33/13 - Wyrok WSA w Poznaniu)
  • co do której podmiot zobowiązany do jej udzielenia nie dysponuje taką „gotową” informacją na dzień złożenia wniosku, lecz jej udostępnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności, polegających np. na sięgnięciu do dokumentacji źródłowej, dokonaniu stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych (por. wyrok WSA w Warszawie z 22.02.2006 roku w sprawie sygn. akt. II SA/Wa 1721/05, „Prokuratura i Prawo” – wkładka 2006/5/53; II SA/Wa 481/05 - Wyrok WSA w Warszawie)
  • taka informacja, i poprzedzona musi być złożonymi działaniami myślowymi tzn. podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu (art. 4 ust. 3 u.d.i.p) i nadania skutkom tego działania cech informacji (por. H. lzdebski, Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2001 roku w sprawie sygn.s. 31; R. Stefanicki, Ustawa o dostępie do informacji publicznej - Wybrane zagadnienia w świetle orzecznictwa sądowego, „Państwo i Prawo” 2004 r. nr 2 s. 97; I OSK 1015/12 - Wyrok NSA) Informacja o którą wnioskowałem 30 października, nie jest jakościowo nowa, nie wymaga dokonania analiz, obliczeń czy zestawień statystycznych, także nie wymagania działań o charakterze intelektualnym.

Co więcej, jeśli odszukanie niewielkiej liczby sygnatur wymaga zaangażowania znaczących sił i środków urzędu, lub liczba tych sygnatur jest duża, to jest to jasny sygnał wadliwej organizacji urzędu, ponieważ nie potrafią państwo w łatwy sposób sięgnąć do niewielkiej liczby istniejących informacji, albo duża liczba postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek, sugeruje małą rzetelność działań tegoż burmistrza.

W związku z powyższym, wzywam pańśtwa jak na wstępie.

Tym razem na odpowiedź nie trzeba było czekać 14 dni:

W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dnia 30 października 2016 roku (wpływ do Urzędu Miejskiego w dniu 2 listopada 2016 roku) oraz w nawiązaniu do Pana e-maila z dnia 15 listopada 2016 roku uprzejmie informuję, iż Urząd Miejski nie posiada rejestru spraw sądowych za okres 2010-2016 (w tym przed sądami administracyjnymi). W związku z powyższym w celu odpowiedzi na Pana wniosek dokumenty muszą być pozyskane z innych źródeł. Mając na uwadze powyższe informuję, iż w pełni podtrzymuję stanowisko zawarte w piśmie z dnia 15 listopada br.

Z up BURMISTRZA Naczelnik Wydziału Administracyjno-Organizacyjnego Judyta Adamczyk

No i moja ostatnia próba przekonania urzędu, więcej z koniem dyskutować nie zamierzam, więc trzeba szykować skargę:

W odpowiedzi na państwa pismo z 18 listopada (sygnatura RKA.1431.149.2016). Zwracam pańśtwa uwagę, że nie wskazali państwo zakresu prac jakie pańśtwa zdaniem należy wykonać i jakie nakłady są niezbędne, by można było udostępnić wnioskowane przeze mnie informacje. Dlatego ponownie wzywam pańśtwa do usunięcia braków pańśtwa wezwania, jak to już wcześniej opisałem w mojej wiadomości z 18 listopada.

Brak istnienia w urzędzie rejestru spraw sądowych nie ma żadnego związku z przedmiotem mojego wniosku — nie wnioskuję o rejestr spraw sądowych. Ponadto udzielenie wnioskowanej 15 października informacji nie wymaga stworzenia takiego rejestru, a przygotowanie odpowiedzi na wniosek zawierającej sygnatury postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek, nie wymaga dokonania analiz, obliczeń czy zestawień statystycznych, nie wymaga także działań o charakterze intelektualnym, dlatego zgodnie z orzecznictwem nie będzie to przetworzenie informacji.

Jeśli nie chcą państwo przekazać tylko sygnatur, mogą państwo udzielić wnioskowanej informacji, udostępniając skany dokumentów zawierających wnioskowane sygnatury, Mogą to nawet być nawet skany zawierające tylko strony tytułowe pism zawierających wnioskowane sygnatury, jednak z zastrzeżeniem, że muszą w ten sposób zostać przekazane wszystkie sygnatury z wnioskowanego okresu.

Jeśli wskazany przez państwo brak rejestru, należy interpretować jak brak posiadania przez państwo wnioskowych informacji, to proszę to wyraźnie zaznaczyć. Jednak jeśli burmistrz nie posiada kopii dokumentów z postępowań sądowych w których był stroną, to należy się zastanowić nad rzetelnością działania jego urzędu.

W przypadku dalszego pańśtwa uchylania się od udzielenia odpowiedzi i nie wskazania liczby postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był burmistrz Łomianek i nie wykazanie jakie czynności urząd musi podjąć by istniejące informacje przetworzyć i wytworzyć informację nową jakościowo, proszę o wydanie w ciągu 3 dni decyzji administracyjnej o odmowie udzielenie informacji wraz z wskazaniem trybu odwołania się od tej decyzji.

Nie widzę sensu konturowania tej bezprzedmiotowej dyskusji, gdy państwo nie są wstanie uzasadnić swojego stanowiska, dlatego ponownie proszę by państwo informacji udzielili lub odmówili jej udzielenia zgodnie z przepisami ustawy o dostępnie do informacji publicznych, w takim wypadku będę mógł ew. zaskarżyć państwa decyzję. Jednak w przypadku dalszego państwa trwania w bezczynności, nie pozostanie mi nic innego jak złożyć skargę na bezczynność burmistrza do WSA.

@stanislaw5b czy możemy uznać, że wykazałem dobrą wolę i próbowałem urząd skłonić do zmiany jego błędnego stanowiska?


(Iwona Bajek) #6

Świetne. Czyli sprawy były, a jednak ich nie ma? Może ktoś jednak posiada jakiś dokument, gdzie UM lub burmistrz są wymienieni jako adresaci i może podać jego sygnaturę, żeby mieć jakiś punkt zaczepienia?

ib


(Stanislaw R) #7

Przedstawiłeś swoje argumenty, próbując przekonać stronę przeciwną do swojej racji. Bardzo dobrze, ponieważ pokazuje to nastawienie i sposób interpretacji przepisów przez obie strony. Dzięki temu organ rozpatrujący skargę/zaskarżenie będzie miał pogląd na całą sytuację. Trzeba pamiętać o tym, że nie możemy z góry założyć że to Ty masz rację. Może to Urząd właściwie interpretuje przepisy - to dowiemy się po wydaniu orzeczenia organu odwoławczego.

Ważne jest teraz to, co zrobi urząd - czy nic, czy też wyda decyzję o umorzeniu/odmowie udzielenia informacji publicznej. Ze względów proceduralnych kwalifikuje to formę odwołania i w sumie pokazuje też podejście i profesjonalizm urzędu.


(Janusz Skonieczny) #8

To jest dorozumiane.

Myślę że nie trzeba za każdym razem pisać “Moim zdaniem”, gdy ktoś przedstawia swoje twierdzenie. Na tej zasadzie sądy niższej instancji też powinny pisać “zdaniem sądu”, bo przecież sąd może nie mieć racji i sąd wyższej instancji to wykaże. Nie popadajmy w paranoję :wink:

Jeśli urząd uzna że nie musi się spieszyć z ew. decyzją, to ile powinniśmy odczekać przed złożeniem skargi?


(Stanislaw R) #9

Oczywiście, to nie był zarzut wobec Ciebie - nie analizowałem tego co Ty napisałeś pod tym kątem - po prostu chodzi mi o podkreślenie że przez długi czas będziemy tkwić w niepewności w tej sprawie - do czasu rozstrzygnięcia. :wink:

Urząd musi wydać decyzję w terminie ustawowym - jeżeli tego nie zrobi, to po upływie tego terminu już można zacząć szykować skargę.


(Janusz Skonieczny) #10

Czy ten termin już nie minął 14 listopada? Wniosek był z 30 października.


(Stanislaw R) #11

Minął, ale ja bym dał im czas do końca miesiąca na wykazanie się. Akurat tutaj czas gra tylko na ich niekorzyść. Nic nie odpisali na Twoje ostatnie pismo?


(Janusz Skonieczny) #12

Nie odpisali, będę zdziwiony jak to zrobią przed końcem miesiąca.

Wystosować pismo z unikiem to co innego niż wydać decyzję administracyjną z odmową. W uniku można sobie pisać bzdury, a decyzji już nie wypada bo za tą decyzję będą oceniać urzędnika.

Nie wygląda to dobrze w CV jak sąd taką decyzję unieważni z błahego powodu.


(Janusz Skonieczny) #13

Zmusiłem urząd do wydania decyzji w formie elektronicznej! Yuppi! Jednak da się :smiley: Podziękowania dla pani Justyna Wichowskiej za przetarcie szlaku, mam nadzieję że kolejny urzędnicy z Łomianek pójdą w jej ślady.

Kluczem do wykonania ostatniego kroku była deklaracja poniższa deklaracja w odpowiedzi na wezwanie do uzupełnia braków formalnych poprzez wskazanie adresu do doręczeń:

W odpowiedzi na wezwanie z 23 listopada 2016 r., na podstawie art. 391 ust. 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego, proszę o doręczenie pism w formie elektronicznej na adres taki jak wskazałem we wniosku z 30 października tj. watchdog@lomianki.org

W odpowiedzi otrzymałem wiadomość email już bezpośrednio od pani Justyny, a nie jak do tej pory z adresu mail biura rady (to też postęp bo przyśpiesza sprawy):

Witam, zawiadamia się Pana, że w dniu dzisiejszym pod linkiem: RKA.1431.149.2016.doc.BES.xades znajduje się do pobrania decyzja administracyjna w formie dokumentu elektronicznego. Pod wskazanym adresem elektronicznym może Pan pobrać pismo, pod którym powinien Pan dokonać potwierdzenia doręczenia pisma. Informuję Pana również o wymogu podpisania urzędowego poświadczenia odbioru w sposób wskazany w art. 20 a ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.

Art. 20a. (Ustawa z dnia 17 lutego 2005 r.o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz. U. z 2014 r. poz. 1114))

  1. Uwierzytelnienie użytkowników systemu teleinformatycznego korzystających z usług online udostępnianych przez podmioty określone w art. 2 wymaga:
  1. użycia notyfikowanego środka identyfikacji elektronicznej, adekwatnie do poziomu bezpieczeństwa wymaganego dla usług świadczonych w ramach tych systemów, lub
  2. profilu zaufanego ePUAP, lub
  3. danych weryfikowanych za pomocą kwalifikowanego certyfikatu podpisu elektronicznego.
  1. Podmiot publiczny, który używa do realizacji zadań publicznych systemów teleinformatycznych, może umożliwiać użytkownikom identyfikację w tym systemie przez zastosowanie innych technologii, chyba że przepisy odrębne przewidują obowiązek dokonania czynności w siedzibie podmiotu publicznego.
  1. Minister właściwy do spraw informatyzacji określi, w drodze rozporządzenia:
1)  szczegółowe warunki organizacyjne i techniczne, które powinien spełniać system teleinformatyczny służący do wydania certyfikatu oraz stosowania technologii, o których mowa w ust. 2, w tym:  
 a) zakres i okres przechowywania danych w systemie,
 b) obowiązki informacyjne, do których zobowiązany jest administrator systemu,
2)  zasady i warunki potwierdzania, przedłużania ważności, wykorzystania i unieważniania profilu zaufanego ePUAP, w tym:
 a) (uchylona),
 b) okres ważności profilu zaufanego ePUAP,
 c) zawartość profilu zaufanego ePUAP,
 d) przypadki, w których nie dokonuje się potwierdzenia profilu zaufanego ePUAP,
 e) przypadki, w których profil zaufany ePUAP traci ważność,
 f)  warunki składania podpisu potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP oraz autoryzacji przy nieodpłatnym wykorzystaniu środka identyfikacji elektronicznej stosowanego do uwierzytelniania w systemie teleinformatycznym banku krajowego lub innego przedsiębiorcy,
 g) warunki przechowywania oraz archiwizowania dokumentów i danych bezpośrednio związanych z potwierdzeniem profilu zaufanego ePUAP,
 h) wzory wniosku o potwierdzenie, przedłużenie i unieważnienie profilu zaufanego ePUAP,
 i) warunki, które powinien spełniać punkt potwierdzający profil zaufany ePUAP,
 j)  warunki organizacyjne i techniczne dla potwierdzania profilu zaufanego ePUAP oraz autoryzacji przy nieodpłatnym wykorzystaniu środka identyfikacji elektronicznej stosowanego do uwierzytelniania w systemie teleinformatycznym banku krajowego lub innego przedsiębiorcy,
 k)  sposób potwierdzania spełniania warunków, o których mowa w lit. j
- biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i pewności w procesie identyfikacji oraz poufności kluczowych elementarnych czynności.

Pozdrawiam, Justyna Wichowska Urząd Miejski w Łomiankach

A teraz część trudniejsza, jak odebrać decyzję :smiling_imp:

Decyzja jest w pliku .BES.xades który zawiera podpis elektroniczny i sam dokument, który trzeba jakoś z niego wyeksportować. Do tego celu potrzebujemy np. programu Szafir. Przy jego pomocy możemy wyodrębnić dokument i voilà:

https://drive.google.com/file/d/0B1hYVXsrSXCKa3F6eExmdWdIWXc/view

Decyzja po oddzieleniu wypełniaczy sprowadza się głównie do:

W tym miejscu wskazać należy, iż organ administracji publicznej, do którego wpłynął wniosek z dnia 30 października 2016 r. o udostępnienie informacji publicznej nie posiada odrębnego rejestru spraw administracyjnych, w których stroną był Burmistrz Łomianek, a tym bardziej rejestru za okres 2010 -2016. Tak więc wygenerowanie z ogólnej liczby spraw sądowych, których stroną jest Gmina Łomianki, Urząd Miejski w Łomiankach bądź też organy Gminy Łomianki, sygnatur postępowań przed sądami administracyjnymi w latach 2010-2016, w których stroną był Burmistrz Łomianek wymaga dokonania analizy wszystkich spraw i stworzenia dokumentu, który będzie zawierał jedynie sygnatury, których udostępnienia żąda wnioskodawca, co wymaga przeprowadzenia licznych analiz i zestawień połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych.

Dalej urząd skupił się na tym jak ważne jest wykazanie interesu publicznego w związku z wnioskiem o przetworzoną informację publiczną. Zupełnie ignorując uzasadnienie dlaczego uważa, że wnioskowana informacja jest przetworzona.

IMHO brakuje zanim przystąpi się do uzasadnienia dot. interesu publicznego, należałoby wykazać, że wskazana informacja jest w istocie przetworzona i tutaj brakuje:

  • wskazania jakich analiz urząd musiałby dokonać by uzyskać sygnatury
    Czy przeczytanie dokumentu i skopiowanie sygnatury jest jego analizą?

  • wskazania przybliżonej liczby tych licznych analiz zestawień
    Czy to oznacza że spraw sądowych było tak wiele?

  • wskazania w przybliżeniu jakiego zaangażowania środków osobowych wymaga przygotowanie informacji Czy to zajmie jeden, dwa czy 30 dni?

@stanislaw5b Czy masz może jakiś wzór skargi do SKO? Treść mojej argumentacji mamy gotową trzeba tylko ją przenieść z moich wiadomości i złożyć skargę. Inaczej niż w przypadku bezczynności, mamy na to 14 dni od dzisiaj (dziś odebrałem pismo).

WAŻNE: Zależy nam na tym by udowodnić że wnioskowana informacja nie jest przetworzona. Samo uzyskanie informacji w tej sprawie drugorzędne.

Jeśli tego nie zrobimy to urząd zyska kolejną broń w swoim arsenale i coraz częściej będzie żądał wykazywania interesu publicznego w coraz to bardziej błahych sprawach. Będzie utrudniał dostęp do informacji i zamiast o informacjach będziemy z urzędem spierać się o to czy interes publiczny został wykazany czy nie — już widzę to bicie piany i rezygnację obywateli z dochodzenia swoich praw.


(Stanislaw R) #14

Gratuluję postępów w sprawie! :slight_smile: Niestety nie posiadam żadnego wzoru skargi do SKO.

Z ciekawością będę obserwować co się dalej będzie działo - odpowiedź Urzędu w gruncie rzeczy jest taka jak się spodziewałem - tj. porusza wszystkie problematyczne kwestie i posiada zarówno swoje słabe punkty, jak i mocne strony. Uważam, tak jak na początku, że w gruncie rzeczy pomimo popełnionych przez Urząd błędów są podstawy do uznania ich toku rozumowania. Widzę tutaj jednak duże pole do popisu dla prawnika w przedmiocie skargi do SKO czy potem WSA - to by się jednak musiało opierać na baaardzo poważnym researchu i na pewno tych dwóch tygodniach pracy. :wink: W mojej opinii urząd słusznie uargumentował swoją decyzję - oczywiście przedstawiając swój punkt widzenia, jednakże tak jak posiadałem rozterki na początku, tak i teraz nie skłaniałbym się jednoznacznie ku temu że jest to informacja prosta.

Tak na marginesie, nie rozumiem dlaczego nikt w tych urzędach nie potrafi poprawnie wyjustować tekstu… To jest straszne.


(Janusz Skonieczny) #15

Robią o i tak lepiej niż notariusze. Ci to dopiero piszą ciurkiem :stuck_out_tongue_winking_eye:


(maciej_krogulec) #16

Racja Panie Januszu, ja też na to zwróciłem uwagę. Ponadto pisma jednej z Pań z kierownictwa, są po prostu okropnym językiem pisane. Zwroty w rodzaju "Informuje się, że … " są na porządku dziennym. Niestety świadczy to o tym, jak jesteśmy traktowani: język skrajnie bezosobowy kierowany jest do przedmitów martwych, a nie do żywych obywateli, którzy mają swoje prawa. Najlepszego, Maciej Krogulec


(pawel_sielczak) #17

tu odwołanie do SKO jakie kiedyś pisałem z poytywnym skutkiem. ważne jest zachowanie 14 dniowego terminu odwołania

jestem na etapie skarg na bezczyność urzędu więc mogę sie podzielić swoimi doświdczniami pawel.sielczak@dzialajmy.org kontakt@jawnyizabelin.pl pozdrawiam

Odwołanie SKO od decyzji Wójta.pdf (906 KB)


(Janusz Skonieczny) #18

Złożyłem odwołanie do SKO:

https://drive.google.com/file/d/0B1hYVXsrSXCKblIwemp3bHZzeDg/view?usp=sharing


(Janusz Skonieczny) #19

Urząd twierdził, że przygotowanie informacji publicznej to sprawa złożona i czasochłonna. Bronił się przed udzieleniem informacji, potem poświęcił czas prawnika na przygotowanie decyzji o odmowie udzielenia informacji.

A na końcu okazało się, że wnioskowana informacja to 8 pozycji:

https://drive.google.com/open?id=0B1hYVXsrSXCKSUNtNS0zOXJWeEtod2lNbUx4Z3NNOXdXd2lr

Na dodatek informacji udzielono w ostatnim możliwym terminie, nawet uwzględniając datę wpływu decyzji SKO do urzędu! Czy to zawsze będzie orka i droga przez mękę, czy ci nasi urzędnicy naprawdę za każdym razem będą się z nami siłować?

:weary: I jak tu traktować naszych urzędników poważnie? Jak można mieć jakikolwiek do nich szacunek?


(Janusz Skonieczny) #20

@stanislaw5b czy pomógłbyś mi przygotować skargę na bezczynność w tym temacie? Urząd co prawda odpowiedział, ale informacja jest niekompletna i nieprawdziwa.

Chciałbym wystąpić ze skargą i wnioskiem o ukaranie za rażące naruszenie prawa.

Czy miałbyś czas się tym zająć?