Centralne Biuro Anty-ZRiD


(witold_gawda) #1
Na terenie gminy nabrały tempa inwestycje o wątpliwej przydatności dla mieszkańców i niewątpliwej dla określonych grup. Narzędziem, które nagminnie wykorzystywane jest do przepchnięcia tych przedsięwzięć są decyzje ZRiD z tak zwanej spec-ustawy. To droga na skróty utrudniająca społeczną kontrolę i umożliwiająca tworzenie faktów dokonanych, które trudne są do odwrócenia.
Ten temat jest powiązany ze źródłową dyskusją: http://dialoglomianki.pl/201-centralne-biuro-anty-zrid.html

(Janusz Skonieczny) #2

@witold_gawda, o co chodzi?


(witold_gawda) #3

Napisane o co chodzi, a że tytuł trochę od czapy? No cóż, nie napiszę przecież, że to śmierdzi korupcją.

W dniu 11.05.2017 o 13:37, Janusz Skonieczny pisze:


(Stanislaw R) #4

Fakt faktem, że specustawa to specustawa, która powinna być wykorzystywana przy budowie autostrad i ekspresówek, a nie gminnych dróg lokalnych.

Natomiast gdzie tu korupcja? Nadużywanie tego instrumentu to nie przestępstwo. Plusem jest dla Gminy, że wszystko się szybciej dzieje w tym trybie.


(Janusz Skonieczny) #5

Możesz wskazać które inwestycje śmierdzą i dlaczego? Trochę brakuje konkretów i taki lakoniczny artykuł nie pozwala wyrobić sobie zdania. Nie rozumiem tych decyzji, nie wiem których działek dotyczą i dlaczego niby akurat tutaj zachodzi podejrzenie o korupcję.


(maciej_krogulec) #6

Dzień dobry Panie Januszu,

  • delikatnie mówiąc - rozumiem Witolda. Na pozór wszystko gra. Władze chcą PEWNE tematy załatwić błyskawicznie i tak motywują stosowanie narzędzi prawnych przewidzianych na zupełnie inną okoliczność, niż budowa osiedlowej ulicy. Jeżeli natomiast jest to stosowane aż JEDENAŚCIE razy w krótkim okresie, do tego w określonych lokalizacjach są tereny inwestycyjne, to dlaczego my, mieszkańcy mamy finansować cudzy biznes ?
  • Procedura 'zridowska" gwarantuje szybkie tempo oraz pozbawia wywłaszczanego pieniędzy w rynkowym wymiarze. Witold pyta publicznie : w imię czego ?

Proszę bardzo, pokażmy te lokalizacje, zapytajmy kto stara się zabudować konkretne działki. Gdzie zaczyna się łamanie prawa, a gdzie są granice jego naginania ? Chyba mamy prawo pytać, prawda ?

  • Już mówiłem, nie ma przestępstwa (kiedyś nie było), gdy ktoś kradł na kwotę do 200 zł (chyba dobrze pamiętam). To było wykroczenie. Więc pojawili się specjaliści od drobnicy. Tylko, że mieli w dorobku po kilkanaście takich drobiazgów na tydzień.

Nadal możemy mówić, ze nie ma przestępstwa - zależy kto się wypowiada.

Ale mamy demokrację, więc oceniajmy władze, pozdrawiam, MMK


(Stanislaw R) #7

Odpowiem na poprzedni post w trzech częściach:

  1. Specustawa To że jest nadużywana to wina ustawodawcy, który - jak zawsze publicznie mówię - dał samorządom coś, co powinno być możliwe tylko na poziomie inwestycji o randze ogólnokrajowej. Mówiąc obrazowo “dali małpie karabin”.

Jak widać po niektórych inwestycjach czasami potrafią mimo specustawy ciągnąć się latami - dlatego że małpa karabinu nie potrafi obsługiwać. Potrafią też tego trybu nadużywać - bo małpa pociąga na spust, a nie się zastanawia. Efekt jest taki, że ktoś jest trafiony, tzn. pozbawia się go prawa własności w dość okrutny sposób - najpierw wywłaszczenie, a potem odszkodowanie (jeżeli nie zgodzi się na proponowane, bo obywatel uzna że jest za niskie). Argumentem jest siła, czyli jeżeli ktoś w porę nie będzie interweniował, to obudzi się z koparką na działce. Ciągnąć porównania do małp jeszcze by można było, lecz myślę że to co powyżej już dostatecznie obrazuje sytuację. Ergo wszystko jest zgodne z prawem (także z konstytucją, TK się wypowiadał), ale nie zmienia to faktu że w jakiejś części wypadków samorząd powinien iść po wywłaszczeniu z ustawy o gospodarce nieruchomościami, a nie tą drogą. Dłuższą, ale bardziej jednak cywilizowaną (rozmowy, rozprawa administracyjna etc.).

  1. Przykład kradzieży Jako iż interesuję się prawem karnym, to nie mogę przepuścić okazji do uzupełnienia postu powyższego. :slight_smile:

Kradzież (wykroczenie) jest wtedy gdy wartość przedmiotu jest niższa niż 1/4 wynagrodzenia minimalnego za pracę (obecnie 500 zł). Powyżej jest to przestępstwo. Niemniej podany przykład, że ktoś kradnie parę razy po 300 zł zamiast raz 900 zł (myśli że ma 3 razy wykroczenia) jest o tyle nietrafiony, że można by to zakwalifikować jako przestępstwo ciągłe, więc upraszczając wtedy odpowiada się za jedno przestępstwo kradzieży 900 zł. Tak na przykład pani na kasie, która z mężem kradnie w ten sposób, że nie “nabija” na kasę pewnych artykułów nie ponosi odpowiedzialności wykroczeniowej, tylko za przestępstwo, nawet jeżeli dokonywane było na przestrzeni miesięcy.

  1. Korupcja Ktoś musiałby mieć jakąś korzyść. Pytanie kto? Przecież łapówki nie dawałby sąsiad za to, że go wywłaszczą, wykonawca robót też… Nie rozumiem i warto by było opisać konkretny przypadek celem sprawdzenia, czy rzeczywiście jest coś szemranego czy też nie. Myślę że wspólnymi siłami moglibyśmy przeprowadzić obywatelskie sprawdzenie. :wink:

(Stanislaw R) #8

Uzupełniając tekst powyżej trzeba wskazać, że być może specustawa jest jedyną drogą (sposobem postępowania) przy budowie dróg publicznych - art. 1 “Ustawa określa zasady i warunki przygotowania inwestycji w zakresie dróg publicznych”, co stanowić może lex specialis w stosunku do ustawy o gospodarce nieruchomościami, gdzie celem publicznym jest między innymi wywłaszczenie pod drogę publiczną. Tak więc zarzut (który sam podnosiłem), że urząd powinien stosować inną procedurę, może być niewłaściwy.

Cieszmy się chociaż, że specustawa będzie obowiązywać tylko do 2023 roku. :slight_smile:


(witold_gawda) #9

Żeby sformułować zarzut korupcji trzeba mieć niezbite dowody. To oczywiste. Natomiast można powiedzieć, że procedura ZRiD, nie tylko przyspiesza inwestycję, ale również utrudnia nadzór społeczny nad poczynaniami władzy, zwłaszcza ze strony osób, których prawa mogą być naruszone. Czy ta zasłona służy do ukrycia nieczystych interesów? Nie wiemy. Wiemy natomiast, że pojawiło się co najmniej kilka inwestycji o bardzo wątpliwej celowości. Jeśli nie służą one dobru ogółu mieszkańców, to w sposób nieubłagany nasuwa się pytanie, po co są podejmowane?. Jeśli dodatkowo władza nie odpowiada na to pytanie i informuje jedynie, że powstają na wniosek jakichś niezidentyfikowanych mieszkańców, to wątpliwości narastają. Kim są owi uprzywilejowani mieszkańcy i w jaki sposób zmotywowali władzę do korzystnych dla nich decyzji?

Wpis inicjujących tę dyskusję apelował, by takie dochodzenie przeprowadzić. Jeśli posunie ono nas o krok dalej niż zasygnalizowane tu wątpliwości, to sprawę będą mogły przejąć wyspecjalizowane służby. Jeśli nie, pozostaniemy w sferze domysłów i przypuszczeń, a warto byśmy wiedzieli jak jest.


(maciej_krogulec) #10

Dobry wieczór Witoldzie, - no cóż, "Koń jaki jest, każdy widzi." Najprostsza definicja, stara i jakże aktualna. Oto każdy z nas widzi, że można dotrzymać obietnicy i “robić zawsze to, czego chcą mieszkańcy”. Jeżeli dodamy, “niektórzy” mieszkańcy, to już będzie pełna prawda. Bo tak naprawdę, to cały czas mamy tzw. prawdę tischnerowską… każdy pamięta jaka ona jest.

Definicje prawne, proszę bardzo, możemy bawić się w słowa i ich rozumienie. Ustawy, akty prawne, ależ czemu nie, możemy je przywoływać. Złapać kogoś za rękę - o, to już zupełnie ciężko. Brak chętnych.

Jest taki obraz Pietera Bruegel’a “Ślepcy”. Ponoć odnosi się do słów św Mateusza : “Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.”

Tylko, że to my wszyscy wpadamy coraz głębiej, więc coś powinniśmy zrobić.

Pozdrawiam, MMK


(Iwona Bajek) #11

Mogę wypowiedzieć się na temat ulicy Krzywej z Łomianek Górnych. Po położeniu kanalizacji ulica jest w fatalnym stanie technicznym. Dodatkowo, słupy energetyczne z powodu niewykupienia gruntu przez Gminę, stoją w pasie drogowym. Działki, które zostały wyznaczone do przejęcia na zrid są zabezpieczone w mpzp pod poszerzenie ulicy już od 2008r. Wykup obecny dotyczy jednak tylko trzech pojedynczych pasów działek na całej długości ulicy (przy Warszawskiej, na rogu Krzywej i Mokrej w lasku oraz w lasku w połowie ulicy), nie ma informacji o wykupieniu pasa pomiędzy nimi - wzdłuż osiedla Brzózki. Pas wzdłuż Netto został oddany przez market Gminie w wyniku negocjacji pomiędzy mieszkańcami, a inwestorem i Gminą. Nie widzę tu powodów do niepokoju, jedynym faktem świadczącym o możliwości kumoterstwa jest fakt zamieszkiwania na tej ulicy pana obecnie radnego Terczyńskiego. Jednak wyświadczanie przez Urząd tego rodzaju “przysług” swoim radnym jest, sądząc z obserwacji życia politycznego w Łomiankach - ogólnie przyjętą normą…